Jako skarbnik ostatniej z planet…

Jako skarbnik ostatniej z planet,
W co książka może obsłużyć, mieszczanie,
Co dusza udaje poetę,
miłość, ludzie i treść sprężyn?

Jeden dzień, ja mimowolnie spojrzał
W jego malarstwie jeszcze nie suszy
A ty chory, chorzy milion kości policzkowe,
I jesteś sam, jeden w ich ospy!

szczęśliwy, Mówię dziewczynie.
kiedyś, i przy stworzeniu świata
pierwszy, ciało będzie schodzić, jak barki,
Na dniach, wola ich holownika.

nieszczęśliwy, Powiem ci, żona
Nie zapomniał przygody,
nieszczęśliwy następnie, Jestem podwójnie
Kocham cię za to i zapalony!

może być, poniewczasie.
rzuć to, rzuć to,
może być, nie jest za późno,
rzuć to!

Po tym wszystkim, będzie realizować
Rev tych rur,

natrętne biadolenie
rano, wieczór:

Dlaczego czuję się tak blisko
W moim sercu
I tak nieodpowiedzialny
sąsiad!

może, stamtąd klikając tutaj
I przeciągnąć na ubrania,
Zapomniała, aby usunąć go z gwoździem,
o, Jeśli tylko płaszcz!

ale, bez jeśli, lampa Chadi
Nad czerwonym dywanie kwadratowy,
i, bez jeśli, magnes, magnes
Jej marka rodzina.

Czy myślisz, I bluźnierstwem?
o nie, oh no, zaufanie!
ale, trucizna, I połknąć uncję
Były drzwi prowadzące.
Niech, Jestem już na miejscu, lub zejść
Jestem z opóźnieniem w umyśle,
Zapisać w prysznicu, jak ptak na lodzie,
Zazdrosny tęsknota sublimatu.
Dobrze jest jasne, papiery wartościowe we mgle, стихи
Spędzić noc we śnie!
Ale noc moje myśli, jako wierzchołki sosen
Przez świcie ognia w pierwszej.
Kiedyś na pokrycie kolana
Pocałunki z całej głupoty.
ale, oba skrzydła, rozwijać swoje obelgi,
Daj mi skrzydła i dotknąć!
Trzeba było stosować, aby usłyszeć, jako piosenka w kościach,
Ohranitelynыy okrik: “kwaterunku, nie spiesz!”
Gdybyś wiedział, jak będzie bolało nam wzrastać
następnie, wszystkie trzy, w tym wąskim wysokościach!
mały, mała bestia,
Dziecko dużych zwierząt,
przed nim, do kontroli
Blokuje wszystkie drzwi!
Długo czekać godziny,
Nie trzeba czekać,
Oraz w dziewiczym pięknem dziczy
szaleje: “ponownie, ponownie”…
……………
Polyubuysya jest na nim,
Jako wielkość jest suwerenny,
orzeł, sito?
jesteś hojny, Jestem hojny.
Gdy świnka w połowie pusta,
Jakże wymowne jej ustach!
Trociny często słyszał dzwoni głośniej niż dźwięki
Skarbonki i brim pełnych groszy.
ale poeta, ludzkość skarbnik, praca
Dusheiznuritelnoy koszty postać,
wydatków, poshedshie, na przykład,
Dla utrzymania tragedii, królestwa i chimery.

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Borys Pasternak
Dodaj komentarz